Hejka :) Wczorajszy post był dość krótki, pisany tak byle jak. Za to dziś przychodzę do was z postem jak ja napełniam konga. Co to kong ? Jak dopasować konga do rozmiaru psa? KLIK. Tak szybciutko na wstępie póki jeszcze pamiętam : Zdjęcia (wszystkie) są zrobione w kolażu ponieważ wyszło ich tak dużo, że te rollery w myszkach by wam się popsuły :D. Są to mniej więcej jedne z dwóch sposobów jak wypełniam konga.
Oto Mikowy kong. Podstawowy tzw. bałwanek. Rozmiar chyba S
Gdy już mam takiego zakupionego konga przygotowuje składniki, aby go napełnić. Ja tu użyłam akurat karmy, różnego rodzaju mięska, serka, zwykle dodaję też ser ale tym razem nie miałam go w lodówce :) Potem kroję mięsko (i ser gdybym miała)
A i pamiętajcie, że karma musi być odmierzona, aby psa nie przekarmiać ! Ja dałam tu troszkę mniej tej karmy, ponieważ karmę zastąpią nasze składniki :)
Tym razem pokaże wam napełnianie, którego używam najczęściej tzn. coś dobrego, karma, coś dobrego, karma itd. Na sam koniec nakładam trochę serka aby 'zatkać' nasze składniki. Równie dobrze można zmieszać karmę z serkiem, aby trudniej było psu to wyjąć :D
I tak przygotowany kong podaję mojemu maluchowi :* Tak się cieszył, że wszystkie zdjęcia wyszły rozmazane więc wzięłam te najmniej :)
Często jest tak, że karmy starcza na kilka takich porcji (mi zazwyczaj wychodzą 2,3)
Tym razem wszystkie składniki zmieszałam i powiem wam, że ta wersja jest trudniejsza. ponieważ składniki przyklejają się do ścianek naszego konga i pies ma większy ' challenge' :D
Miko męczący się z drugą porcją
Według mnie taka zabawka to wielka frajda dla waszego pupila, zwłaszcza w deszczowe dni kiedy nie ma się ochoty na długie spacery :) Wiadomo chyba, że psu oprócz wysiłku fizycznego należy zapewnić wysiłek umysłowy, dlatego takie zabawki są u mnie mile widziane :)
A jak tam wasze psiaki? Macie kongi? Nie ? Polecam, nie będziecie żałować :D
POZDRAWIAMY WAS I WASZE PSIAKI :*






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz